Szkolenie z przygotowania kryzysowego dla firm. 3-5 godzin w Waszym biurze z płk. Krzysztofem Przepiórką i Grzegorzem Cieślakiem. Wasi ludzie wracają do domów jako liderzy bezpieczeństwa swoich rodzin.
pierwszych godzin kryzysu każdy odpowiada sam
szkolenia w Waszym biurze lub hotelu
osób w jednej grupie

płk rez. Krzysztof Przepiórka, były operator JW GROM, oraz Grzegorz Cieślak, ekspert prewencji antyterrorystycznej Uniwersytetu Civitas
Firmy, zarządy, działy BHP, HR i administracji, zespoły biurowe do 50 osób
Przygotowanie kryzysowe: pierwsze 72 godziny i pierwsze minuty, gdy do biura wtargnie napastnik
3-5 godzin w Waszym biurze lub hotelu. Wykład, plecak na żywo, ćwiczenie z pozorantem
Jak rozpoznać zagrożenie i działać w pierwszych minutach, zanim dotrą służby, oraz jak spakować własny plecak ewakuacyjny. Każdy uczestnik wychodzi z checklistą.

Alert RCB na telefonie. Syrena, której nikt w biurze nie umie rozpoznać. Blackout, pożar w budynku obok, powódź, ewakuacja dzielnicy. Gdy zawyje alarm, nie macie godzin na szukanie schronu. Macie minuty. Musicie rozumieć, co się dzieje, i wiedzieć, jak działać.
Przez pierwsze 72 godziny od początku kryzysu za bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich każdy odpowiada sam. Dlatego płk Przepiórka zaczyna każde szkolenie od jednego zdania: na tej sali siedzą liderzy bezpieczeństwa.
Strach bierze się z niewiedzy. Pracownik, który wie, co robić w pierwszych minutach, nie traci głowy i nie wybiega z krzykiem. Kompetencja obniża lęk, zamiast go podkręcać.
Nie ćwiczymy na slajdach ani w abstrakcyjnym budynku. Ćwiczymy na Waszych korytarzach, w Waszych salach, z Waszymi drogami wyjścia.
Procedury ćwiczymy w pracy, ale plecak ewakuacyjny pakuje się dla rodziny. Pracownik zabiera tę wiedzę do domu. To gest, który pamięta się dłużej niż kolejny firmowy gadżet.
Po wspólnym szkoleniu wiecie, kto ogłasza alarm, jak się komunikujecie i co robicie. Jeden algorytm zamiast pięćdziesięciu improwizacji.

Płk Krzysztof Przepiórka wprowadza w logikę przetrwania. Co łączy blackout, powódź i pożar? Dlaczego przez pierwsze trzy doby liczycie na siebie i kto za co odpowiada, zanim dotrą służby?

Czy Wasz zespół rozpozna sygnał alarmu i sygnał jego odwołania? Dlaczego liczymy w minutach, a nie w godzinach, i dlaczego ucieczka do piwnicy w bloku z wielkiej płyty to zły pomysł? Czy umiecie czytać mapę?

Grzegorz Cieślak pokazuje swój plecak warstwa po warstwie. Co ma być poza plecakiem, co głęboko w środku, a czego nie brać wcale? I dlaczego każda „szuflada” plecaka ma własny kolor worka do pakowania?

Kiedy uciekać, kiedy się chować, a kiedy walczyć? Algorytm działania, którego uczą służby, oraz instytucja dobrego świadka, czyli na co patrzeć, gdy jedyną opcją jest posłuszeństwo.

Scenariusz dopasowany do Waszej firmy. Pozorantem jest Krzysztof albo Grzegorz, z imitacją noża, pistoletu, granatu lub ładunku wybuchowego. Tu teoria zamienia się w odruch.

Pytania o Wasze biuro, Wasz budynek i Wasze rodziny. Na koniec każdy uczestnik dostaje checklistę do spakowania własnego plecaka, którą może wdrożyć jeszcze tego samego wieczoru.
Nie istnieje jeden uniwersalny plecak ewakuacyjny. Istnieje metoda kompletowania. Płk Przepiórka dzieli zawartość plecaka na „szuflady”, czyli kategorie: woda, ogień, ciepło, sen, medycyna, dokumenty, komunikacja.
Grzegorz Cieślak zamienia tę metodę w system, który działa wtedy, kiedy przestaje działać głowa. To rozwiązania z praktyki operacyjnej, nie z katalogu sklepu survivalowego. Właściwą szufladę znajdzie nawet dziecko.

Plecak zrzucasz jako pierwszy, gdy uciekasz. Leki mogą zostać w środku, ale środki do zatamowania krwawienia muszą być przy Tobie. Przy masywnym krwotoku liczy się pierwsza minuta.
Gdy przygniecie Cię rumowisko albo mieszkanie wypełni dym, Twojego krzyku nikt nie usłyszy. Gwizdać możesz do ostatniego oddechu, a trzy gwizdnięcia to wezwanie pomocy.
Czerwone światło pozwala widzieć z bliska, nie zdradzając Twojej pozycji. Dlaczego dwie? Bo z dwiema pokażesz sygnał, który zna każdy ratownik na świecie. Z jedną latarką tylko go pozdrowisz.
Jeśli znajdą Cię nieprzytomnego, ratownicy muszą wiedzieć, kogo powiadomić In Case of Emergency. Jedną daną warto wpisać na niej tylko w połowie. Którą, zdradzi Wam Grzegorz.
Najlepszy protip z misji zagranicznych. Jest w nim wyłącznie to, czego używasz o jednej porze doby. Banalnie prosty trik, który zmienia sposób pakowania całego plecaka.
Słomkowy filtr po użyciu zostaje mokry w środku, więc przy pierwszym mrozie pęka. Nie daje żadnego znaku, że przestał filtrować. Dowiadujesz się o tym kilka godzin później.
Gotowe zestawy ze sklepu to sprzęt na nocleg w lesie, nie na kryzys. W 20-litrowym plecaku po spakowaniu jesiennej odzieży nie zmieści się już nic więcej.
W bloku z wielkiej płyty piwnica bywa pułapką, a nie schronem. Doświadczenia z ukraińskich miast pokazują to bardzo boleśnie.
W prawdziwej ewakuacji ogień i jasne światło zdradzają Twoją pozycję. Zestaw do rozpalania ognia ląduje na dnie plecaka, nie na wierzchu.
Ewakuacja idzie wyznaczonymi drogami, a przy nich nie ma sklepów.
Do recepcji wchodzi nietrzeźwy mężczyzna z nożem. Albo były pracownik, który wrócił „wyjaśnić sprawę”. Służby są już w drodze, ale pierwsze minuty należą do Was. Czy Twój zespół wie, co wtedy robić, czy będzie desperacko improwizował?
Większość firm ma jeden alarm i jedną odpowiedź: ewakuację. Przy uzbrojonym napastniku wyjście na korytarz bywa najgorszym możliwym ruchem. Dlatego ta część warsztatu zaczyna się od pytań, na które mało kto zna odpowiedź:
1Jak ostrzec cały zespół, nie informując napastnika?
2Kto ma prawo ogłosić alarm?
3Dlaczego w chwili, gdy wkraczają antyterroryści, nie wolno biec w ich stronę?
Płk Krzysztof Przepiórka i Grzegorz Cieślak przeprowadzają zespół przez algorytm działania, którego uczą służby. Nie na slajdach, tylko w Waszym biurze i na Waszych korytarzach, z pozorantem uzbrojonym w imitację noża, pistoletu, granatu lub ładunku wybuchowego. Scenariusze dobieramy do Waszej firmy, bo zagrożenie w open space wygląda inaczej niż przy okienku obsługi klienta.
Zejście z linii zagrożenia.
Bezpieczne ukrycie.
Konfrontacja dopiero wtedy, gdy nie ma innego wyjścia.

Są sytuacje, w których najrozsądniej jest wykonać polecenia napastnika. Wtedy liczy się coś innego: być dobrym świadkiem. Chodzi o to, żeby patrzeć tak, by po wszystkim przekazać służbom opis, który pozwoli go znaleźć. Na co patrzeć i czego nie robić, pokazujemy na warsztacie.

płk rez. – były operator JW GROM
Oficer rezerwy, były operator Jednostki Wojskowej GROM, ekspert ds. bezpieczeństwa. Wie, że GROM nie działa na entuzjazmie, tylko na procedurach, zaufaniu i odpowiedzialności lidera za każdego w zespole. Na szkoleniu przenosi tę logikę do biura. Każdego uczestnika traktuje jak lidera bezpieczeństwa własnej rodziny.

Ekspert prewencji antyterrorystycznej
Ekspert prewencji antyterrorystycznej Uniwersytetu Civitas i instruktor działań minersko-pirotechnicznych z doświadczeniem operacyjnym w krajach wysokiego ryzyka. Doradza warszawskiemu Ratuszowi w sprawach sytuacji kryzysowych. Na szkoleniu bezlitośnie rozprawia się z mitami z poradników. Pierwszy z nich: apteczka nie jest do plecaka.
Wypełnij formularz, a oddzwonimy i umówimy rozmowę. Zapytamy o liczbę uczestników, miejsce (biuro czy hotel), układ Waszej przestrzeni i o to, czy macie już procedury bezpieczeństwa.
W ciągu 3-5 dni roboczych dostajecie ramowy plan szkolenia, scenariusz ćwiczenia dopasowany do Waszego biura i przejrzystą wycenę. Wprowadzacie korekty, wybieracie termin i ruszamy.
Przyjeżdżamy z prowadzącymi, sprzętem szkoleniowym i imitacjami broni. Wy zapewniacie salę i przestrzeń do ćwiczenia, my całą resztę: od scenariusza po checklisty dla uczestników.
Plecak ewakuacyjny to także jeden z modułów całodniowego eventu z płk. Przepiórką na poligonie: misja terenowa, strzelnica, pierwsza pomoc z pozorantami i kolacja z mistrzem.

Nie. Szkolenie z plecaka ewakuacyjnego i reagowania na aktywnego napastnika to program wyłącznie dla firm. Prowadzi go Piąty Żywioł. Jeśli chcesz, żeby trafił do Twojego zespołu, prześlij link do tej strony osobie odpowiedzialnej za szkolenia: HR, BHP albo zarządowi. Kiedyś firmy wysyłały pracowników na kursy bezpiecznej jazdy, bo samochód służbowy był realnym ryzykiem. Dziś tym samym standardem staje się przygotowanie na blackout, ewakuację i napastnika w biurze.
Szkolenie z plecaka ewakuacyjnego i reagowania na aktywnego napastnika jest przeznaczone dla każdej organizacji, w której ludzie pracują razem w jednym miejscu: biur, oddziałów i zespołów obsługujących klientów. Najwięcej zyskują osoby odpowiedzialne za innych, czyli kierownicy zespołów, recepcja, administracja i pracownicy mający kontakt z klientem zewnętrznym. W sytuacji kryzysowej to one jako pierwsze muszą wiedzieć, co robić.
Szkolenie BHP i próbna ewakuacja uczą, którędy wyjść z budynku. Szkolenie z plecaka ewakuacyjnego i reagowania na aktywnego napastnika uczy, co robić, gdy wyjście nie jest oczywiste. Uczestnicy dowiadują się, jak przetrwać pierwsze 72 godziny kryzysu, takiego jak blackout czy ewakuacja, i jak zachować się w pierwszych minutach, gdy do biura wtargnie napastnik. Prowadzący przekazują doświadczenie z jednostek specjalnych i prewencji antyterrorystycznej.
Szkolenie z plecaka ewakuacyjnego to praktyczny program przygotowania kryzysowego dla pracowników, oparty na doświadczeniu operacyjnym prowadzących. Jego siłą jest konfrontacja z własnymi reakcjami: w ćwiczeniu z pozorantem każdy uczestnik sprawdza, jak naprawdę działa pod presją, a nie jak mu się wydaje, że działa. Program dobrze uzupełnia szkolenia z ochrony ludności i obrony cywilnej.
Metoda szuflad to sposób kompletowania plecaka ewakuacyjnego, w którym zawartość dzieli się na kategorie, na przykład wodę, ciepło, medycynę czy dokumenty. Każda kategoria trafia do osobnego worka. Pusta szuflada od razu pokazuje, czego brakuje, a w ciemności i stresie właściwą rzecz znajdzie nawet dziecko. Metodę stosuje płk rez. Krzysztof Przepiórka, były dowódca bojowy JW GROM. Zamiast uniwersalnej listy z internetu uczestnik szkolenia dostaje metodę, którą dopasuje do siebie i swojej rodziny.
„Uciekaj, chowaj się, walcz” (ang. Run, Hide, Fight) to algorytm działania w sytuacji aktywnego napastnika, nazywanego też aktywnym strzelcem lub active shooter. Najpierw uciekasz, jeśli droga jest wolna. Jeśli nie jest, chowasz się, barykadujesz drzwi i zachowujesz ciszę, bo napastnik kieruje się tam, gdzie słyszy ruch i krzyk. Walka to ostatnia opcja, gdy nie ma innego wyjścia. Gdy tylko to możliwe, powiadamiasz służby. Na szkoleniu dla firm uczestnicy ćwiczą tę procedurę z pozorantem.
Szkolenie realizujemy w całej Polsce, w trzech wariantach. Najczęściej prowadzimy je w biurze klienta, bo tam procedura ma zadziałać. Jeśli firma nie ma wystarczająco dużej sali, wybieramy hotel albo ośrodek szkoleniowy w pobliżu biura. Zespoły, które chcą bardziej wojskowego klimatu, mogą przyjechać na poligon. Poligon jest wtedy scenerią szkolenia, a program pozostaje ten sam.
Szkolenie trwa od 3 do 5 godzin. Długość zależy od liczby uczestników i od tego, ile osób przechodzi ćwiczenie z pozorantem. W wariancie w biurze lub w pobliskim hotelu cały program mieści się w jednym dniu pracy, bez noclegu.
W jednej edycji szkolenia z plecaka ewakuacyjnego może wziąć udział do 50 osób. Przy dużych zespołach dzielimy uczestników na grupy po około 30 osób, bo wtedy każdy realnie przechodzi ćwiczenie, a nie tylko je ogląda. Jeśli zakres szkolenia obejmuje także ratownictwo medyczne, czyli zaopatrywanie urazów typowych dla sytuacji kryzysowych, dzielimy grupę na jeszcze mniejsze zespoły, a szkolenie prowadzi większa liczba instruktorów.
W wariancie biurowym potrzebna jest sala na część warsztatową i przestrzeń biurowa do ćwiczenia z pozorantem. Ćwiczenie nie generuje hałasu, dymu ani bałaganu, więc nie zakłóca pracy reszty budynku. Program, prowadzących, pozoranta i materiały zapewnia Piąty Żywioł. W wariancie hotelowym i poligonowym przestrzeń wybieramy i organizujemy my.
Nie. Przed szkoleniem nie trzeba niczego kupować. Każdy uczestnik wychodzi z checklistą, jak skompletować własny plecak ewakuacyjny metodą szuflad. Na życzenie firmy przygotowujemy też kilka wzorcowych plecaków. Trzeba jednak pamiętać, że plecak ewakuacyjny jest sprawą bardzo indywidualną: szuflady są wspólne dla wszystkich, ale ich zawartość każdy dobiera pod siebie.
Tak. Ćwiczenie jest bezpieczne, a udział w nim dobrowolny, podobnie jak w każdym innym ćwiczeniu na szkoleniu. Stres jest w nim zamierzony, bo wiedza bez ćwiczenia daje tylko złudzenie gotowości. Płk Przepiórka wchodzi z atrapą broni i krzyczy na uczestników, a każdy sprawdza, jak w takiej chwili reaguje jego ciało i głowa. Wcześniej omawiamy procedurę „uciekaj, chowaj się, walcz”, a przez cały czas przebieg kontrolują prowadzący.
Szkolenie prowadzą płk rez. Krzysztof Przepiórka, były dowódca bojowy Jednostki Wojskowej GROM, oraz Grzegorz Cieślak, ekspert prewencji antyterrorystycznej Uniwersytetu Civitas i doradca warszawskich instytucji. Obaj uczą procedur, które sami stosowali i projektowali.
Wycenę szkolenia przygotowujemy indywidualnie. Zależy od potrzeb firmy, lokalizacji i liczby szkolonych osób. Wystarczy wypełnić formularz na tej stronie. Oddzwonimy, zapytamy o zespół i cel, a potem prześlemy propozycję programu z wyceną. Szkolenie można połączyć z Dniem z Mistrzem, czyli całodniowym eventem Piątego Żywiołu, na którym zespół spędza czas z mistrzem sportu albo byłym operatorem sił specjalnych w jego naturalnym środowisku, na przykład z płk. Przepiórką na poligonie.

Event lotniczy z Sebastianem Kawą to wyjątkowe doświadczenie. Szybując w ciszy, odkryjecie nową perspektywę na dobrze Wam znany otaczający świat.
18-krotny mistrz świata podzieli się z Wami swoimi metodami sięgania coraz wyżej. Przekonacie się, że „sky is not the limit” to nie frazes, ale sposób myślenia o sukcesie.

Chcesz osiągać olimpijskie wyniki w swoim biznesie? Event rowerowy z Mają Włoszczowską to wyjątkowa podróż pełna mistrzowskich inspiracji i sportowych wyzwań. Dowiecie się skąd Maja czerpie siłę i motywacje!
Zarówno w biznesie i na trasie pomaga nam technologia. Dzięki niej ten event jest dla wszystkich, bo pokonacie swoją podróż na rowerach elektrycznych

Bartek Marszałek, to jedyny Polak ścigający się w prestiżowej F1.H2O! Podczas co-drive w dwumiejscowym bolidzie poczujecie prędkość 200 km/h na wodzie.
Bartek podzieli się historią swojej drogi na szczyt globalnego sportu. Poznacie jak determinacja, wytrwałość i pasja, napędzają go na torze, w biznesie i w życiu.

Ikona polskiego futbolu zaprasza Cię na event na polu golfowym. Jeśli marzycie o wydarzeniu łączącym wyjątkowe emocje i sportową elegancję, ten scenariusz jest dla Was.
W miejscu, gdzie spotyka się elegancja z rywalizacją, Twój zespół pozna Jerzego Dudka i zrozumie jaka jest jego filozofia zwyciężania – w sporcie, jak i w biznesie.

Odpowiedzialność i przywództwo – na te tematy płk Krzysztof Przepiórka mógłby napisać encyklopedię. Oficer rezerwy i były dowódca bojowy elitarnej Jednostki Wojskowej GROM zabierze Was na przygodę, która otwiera oczy na kluczowe aspekty budowania zespołu i skutecznego przywództwa.
Na poligonie zrozumiecie, jak ogromne znaczenie mają odpowiedzialność lidera, klarowna komunikacja i zaufanie w zespole.

Jeśli bliższe Waszemu sercu są emocje piłkarskie, Jerzy Dudek nasz najlepszy goalkeeper zaprasza na firmowy turniej futbolowy, który może zgromadzić nawet 100 zawodników z Twojej firmy.
Dwie bramki, jedna piłka i niekończące się emocje – to wydarzenie zarówno dla graczy, jak i kibiców z
Twojej firmy. Jurek dba o atmosferę rywalizacji, bierze udział w niespodziankach turniejowych i motywuje jak prawdziwy mistrz.